• Nie piję bo kocham

Agnieszka 23 lata

Kiedy usłyszałam o wielkim dziele krucjaty wyzwolenia człowieka, od razu pojawiło się we mnie pragnienie uczestnictwa w nim. Podjęłam wtedy post i modlitwę na okres jednego roku .Po kilku latach dojrzała we mnie decyzja włączenia się w dzieło bezterminowo. W intencji mojego wujka , który walczy z nałogiem alkoholizmu.

Moje uczestnictwo w KWC przemieniło moje życie o 180 stopni jak również mojego wujka i bliskich. Pod czas tego postu i modlitwy wujek nawrócił i pojednał się z Bogiem . Terapia w której jest dała mu siły do walki z tym nałogiem i radzenia sobie w trudnych sytuacjach.

Nie pije , bo kocham mojego wujka , wspieram go w jego drodze od alkoholu moja abstynencją.

Pan daje mi dużo radości , poprzez dobrowolny dar z siebie na rzecz drugiego człowieka . Moja postawa ukazuję innym jak wielkim darem jest kroczenie z Panem . Być wolnym .

Agnieszka 23 lata , Warszawa

0 wyświetlenia

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Ania, 21 lat

Prze długi czas nie trwałam w KWC, nie traktowałam jej jako integralną część charyzmatu Ruchu- Światło –Życie. Nie czułam się gotowa, aby przystąpić do tego dzieła, nie rozumiałam, że nie chodzi tylko

Agata, 21 lat

Był to proces wychowania przez formację. Stało się to dla mnie naturalnie i jest owocem przyjęcia Jezusa jako Pana i Zbawiciela. Ta decyzja została zweryfikowana i poddana prośbę posłuszeństwa. Nie pi

Krzysiek, 24 lata

Kiedy pierwszy raz przystąpiłem do dzieła KWC zrozumiałem je bardzo instrumentalnie. Mówiłem „ nie piję bo mam krucjatę”. Nie była to dla mnie wolność, ale pretekst, swego rodzaju zniewolenie. Wszystk

©2019 by Kampania Nie piję, bo kocham. Proudly created with Wix.com