• Nie piję bo kocham

Alicja, 18 lat

Podpisanie deklaracje KWC było szybka decyzja, dlatego że wiedziałam dobrze co to jest krucjata wyzwolenia. chciałam się włączyć w to dzieło, bo jest dobre. Potrzebne i przynosić niesamowite owoce w życiu wielu ludzi. Moja mama podpisała deklaracje członkowska za mojego tatę, który powoli wpadał w nałóg alkoholowy i dzięki niej w końcu zrozumiał ze ma problem. W ramach walki podpisał deklaracje KWC na 1 rok. W tym czasie ja podpisałam pierwsza w moim życiu deklaracje kandydacka, także w intencji taty, aby wytrwał, Teraz cala nasza trojka (mama, tata i ja)

Trwamy w tym dziele już jako członkowie. Nie pijemy, bo kochamy nasza rodzinę.

Bóg działa w moim życiu, czyni nie raz cudowne rzeczy, których często na początku nie rozumiem. Pan postawił na moje drodze Oazę, Ruch Światło Życie i dzieło krucjaty. NIE wiedziałam, dlaczego ale teraz rozeznaje to i myślę ze chciał pomoc mi i mojej rodzinie. teraz i ja z radością wspieram dzieło krucjaty. bo jestem przekonana ze pomoże jeszcze wielu ludziom.

Alicja, 18 lat

2 wyświetlenia

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Ania, 21 lat

Prze długi czas nie trwałam w KWC, nie traktowałam jej jako integralną część charyzmatu Ruchu- Światło –Życie. Nie czułam się gotowa, aby przystąpić do tego dzieła, nie rozumiałam, że nie chodzi tylko

Agata, 21 lat

Był to proces wychowania przez formację. Stało się to dla mnie naturalnie i jest owocem przyjęcia Jezusa jako Pana i Zbawiciela. Ta decyzja została zweryfikowana i poddana prośbę posłuszeństwa. Nie pi

Krzysiek, 24 lata

Kiedy pierwszy raz przystąpiłem do dzieła KWC zrozumiałem je bardzo instrumentalnie. Mówiłem „ nie piję bo mam krucjatę”. Nie była to dla mnie wolność, ale pretekst, swego rodzaju zniewolenie. Wszystk

©2019 by Kampania Nie piję, bo kocham. Proudly created with Wix.com