• Nie piję bo kocham

Jola, 48 lat.

Jola, 48 lat. Od 25 lat w małżeństwie. Od 34 lat jestem członkiem Ruchu Światło-Życie, razem z moim mężem i 2 synami.

Bardzo spodobała mi się idea KWC. Poddając się procesowi formacji Ruchu, uznałam, że to ważna inicjatywa - jako dar dla innych, ale też jako moje własne przekraczanie granic, zwłaszcza lęku i poddawania się opiniom innych ("co ludzie sobie o mnie pomyślą")

Członkostwo w Krucjacie było dla mnie trudem, bo bałam się i wstydziłam przed innymi. Ale powoli zbierałam doświadczenia, że moje nie-picie pomaga też innym w odmawianiu. Coś, co chciałam dać jako dar dla innych, wracało do mnie jako pomoc, nauka w posiadaniu własnego zdania, obrony swoich poglądów. Poprzez KWC Bóg uwalniał mnie od lęku.

KWC - to świadectwo dla mojej rodziny, znajomych. To pomoc w znalezieniu pracy. To możliwość patrzenia na moich synów, kiedy składali własne deklaracje.

Poznacie prawdę, a prawda Was wyzwoli!

Jak wyżej. Jest wiele owoców KWC w moim życiu i życiu moich najbliższych. Często Ci, którzy się dziwili, nie rozumieli idei - po pewnym czasie zwracali się o pomoc, widząc jak alkohol niszczy życie ich najbliższych

0 wyświetlenia

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Ania, 21 lat

Prze długi czas nie trwałam w KWC, nie traktowałam jej jako integralną część charyzmatu Ruchu- Światło –Życie. Nie czułam się gotowa, aby przystąpić do tego dzieła, nie rozumiałam, że nie chodzi tylko

Agata, 21 lat

Był to proces wychowania przez formację. Stało się to dla mnie naturalnie i jest owocem przyjęcia Jezusa jako Pana i Zbawiciela. Ta decyzja została zweryfikowana i poddana prośbę posłuszeństwa. Nie pi

Krzysiek, 24 lata

Kiedy pierwszy raz przystąpiłem do dzieła KWC zrozumiałem je bardzo instrumentalnie. Mówiłem „ nie piję bo mam krucjatę”. Nie była to dla mnie wolność, ale pretekst, swego rodzaju zniewolenie. Wszystk

©2019 by Kampania Nie piję, bo kocham. Proudly created with Wix.com