• Nie piję bo kocham

Konrad, 23 lata.

Powodowany świadectwem moich rodziców od zawsze miałem świadomość, że kiedyś nadejdzie moment, w którym podejmę się dzieła KWC. Nie rozumiałem jednak celu, potrzeby, dla której należy być w KWC przyjmując charyzmat Ruchu Światło-Życie.

Otrzymałem cios w twarz. Tak po prostu na imprezie pijany człowiek podszedł do mnie i złamał mi nos. Wszędzie krew, pośmiewisko, ostry dyżur, bolesne nastawianie nosa, gorączka, dwa dni spędzone w łóżku i ogólny wstyd, i uczucie zgnębienia.

Właśnie w tym łóżku wołałem „NIENAWIDZĘ!” Nienawidzę jego, bo złamał mi nos. Nienawidzę wszystkich, którzy zrobili ze mnie pośmiewisko. Nienawidzę moich znajomych, którzy nie widzieli w tym nic złego tylko „zdarza się”.

Wtedy też przyszła myśl, że przyszła myśl, że już tyle lat w Ruchu, już tak długo przy Chrystusie, który mówi: „Miłujcie, przebaczajcie, kochajcie waszych nieprzyjaciół”, a ja niczego się nie nauczyłem. W tamtej chwili zwróciłem się do Jezusa: „ Jezu nie, nie mam siły, aby im przebaczyć, ale jeśli możesz, to zrób to za mnie.”

I to był jeden z najpiękniejszych momentów życia, kiedy poczułem jak to wszystko ode mnie odchodzi, kiedy zalewa mnie światło łaski miłości, a moje „Nienawidzę” zamienia się w „Kocham” i chcę zatroszczyć się o tych ludzi, że chcę w ich intencji podjąć KWC , aby oni też mogli doświadczyć tej miłości.

Nie piję, bo kocham ludzi, bo kocham młodzież. Nie piję, bo nie chcę, by ludzie tracili swoją godność poprzez nieludzkie, zwierzęce zachowania, których na trzeźwo człowiek się nie dopuszcza.

Nie piję, ponieważ doświadczyłem miłości Chrystusa i chcę być jej świadkiem w świecie.

Nie piję, bo kocham Chrystusa, o którego pytają mnie ludzie widząc moją abstynencję.

Nie piję, bo kocham Boga, a to jest konkret mojej wiary.

Nie piję, bo kocham Polskę, więc chcę być świadectwem dla młodzieży, która jest przyszłością mojego kraju.

Nie piję, bo kocham Kościół i chcę być znakiem sprzeciwu w świecie wobec tej siły, która atakuje Kościół, zniewala moich braci i niszczy jedność ludzkości.

Poprzez dzieło KWC odkryłem pełnię wolności, która okazuje się być czymś innym niż samowola. Chrystus sprawił , że doświadczam niesamowitej jedności z ludźmi, że mogę się nimi cieszyć.

Chrystus daje mi pełnie radości, której mogę doświadczyć dobrowolnie rezygnując ze spożywania alkoholu w imię miłości do Niepokalanej i wszystkich ludzi.

Nie wyobrażam sobie życia bez radości jaką daje mi uczestnictwo w dziele KWC.

Konrad, 23 lata.

1 wyświetlenia

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Ania, 21 lat

Prze długi czas nie trwałam w KWC, nie traktowałam jej jako integralną część charyzmatu Ruchu- Światło –Życie. Nie czułam się gotowa, aby przystąpić do tego dzieła, nie rozumiałam, że nie chodzi tylko

Agata, 21 lat

Był to proces wychowania przez formację. Stało się to dla mnie naturalnie i jest owocem przyjęcia Jezusa jako Pana i Zbawiciela. Ta decyzja została zweryfikowana i poddana prośbę posłuszeństwa. Nie pi

Krzysiek, 24 lata

Kiedy pierwszy raz przystąpiłem do dzieła KWC zrozumiałem je bardzo instrumentalnie. Mówiłem „ nie piję bo mam krucjatę”. Nie była to dla mnie wolność, ale pretekst, swego rodzaju zniewolenie. Wszystk

©2019 by Kampania Nie piję, bo kocham. Proudly created with Wix.com