• Nie piję bo kocham

Marek, 39 lat

Marek, 39 lat, jestem małżonkiem, mam 2 dzieci. Jestem członkiem Ruchu Światło-Życie od lipca 2011 roku. Jestem kandydatem do KWC.

Słyszałem "coś" o KWC. Potem dowiedziałem się dokładnie o co chodzi na wakacyjnych rekolekcjach oazowych. Sama decyzja była dosyć szybka - rozmyślałem ok. 3 dni. Ważnym powodem była dla mnie sytuacja w rodzinie - problem z alkoholem.

Nie piję bo kocham Boga, brata, ojca, całą rodzinę, innych ludzi, zwłaszcza tych, którzy mają problem z alkoholem lub innymi nałogami. Wiele razy miałem okazję dać świadectwo - powiedzieć, że nie piję i w jakim celu to robię, na czym polega KWC. Najczęściej wzbudzałem tym zdziwienie i zainteresowanie (myślę, że pozytywne). Widzę pozytywne zmiany (takie małe cuda) w rodzinie. Myślę o podpisaniu KWC na stałe.

Wielbię Pana za tak wielkie dzieło jakim jest KWC. Cieszę się że mogę poprzez KWC okazać miłość innym ludziom i służyć Panu Jezusowi. Daje mi to wielką satysfakcję i nadzieję, że dobro i miłość zwycięży a naród Polski będzie prawdziwie wolny.

0 wyświetlenia

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Ania, 21 lat

Prze długi czas nie trwałam w KWC, nie traktowałam jej jako integralną część charyzmatu Ruchu- Światło –Życie. Nie czułam się gotowa, aby przystąpić do tego dzieła, nie rozumiałam, że nie chodzi tylko

Agata, 21 lat

Był to proces wychowania przez formację. Stało się to dla mnie naturalnie i jest owocem przyjęcia Jezusa jako Pana i Zbawiciela. Ta decyzja została zweryfikowana i poddana prośbę posłuszeństwa. Nie pi

Krzysiek, 24 lata

Kiedy pierwszy raz przystąpiłem do dzieła KWC zrozumiałem je bardzo instrumentalnie. Mówiłem „ nie piję bo mam krucjatę”. Nie była to dla mnie wolność, ale pretekst, swego rodzaju zniewolenie. Wszystk

©2019 by Kampania Nie piję, bo kocham. Proudly created with Wix.com