• Nie piję bo kocham

Patrycja 21 lat

Mam na imię Patrycja, mam 21 lat, od 2006 roku jestem zaprzyjaźniona z Ruchem Światło-Życie, a od 2013 roku jestem aktywnym członkiem wspólnoty w duszpasterstwie akademickim.

Przed 18. rokiem życia byłam kandydatem KWC. Gdy miałam już ukończone 18 lat, postanowiłam dać Panu Bogu czas, by upewnił mnie w decyzji dotyczącej członkostwa. Przekonały mnie słowa z modlitwy KWC: "składamy przyrzeczenie abstynencji od alkoholu i postanowienie całkowitego uniezależnienia się od niego". 15 sierpnia 2010 roku podpisałam deklarację członkowską i ofiarowałam ten dar z siebie Matce Bożej, prosząc ją, by złożyła go u stóp swego Syna.

W KWC bardzo ważna jest dla mnie codzienna modlitwa. Wierzę, że Pan Bóg posługuje się moją ofiarą, mimo że nie zawsze widzę owoce swej decyzji. Doświadczyłam już tego, że choćbym modliła się w intencji konkretnej osoby, Pan Bóg pomaga w tym czasie innej.

Świadomość tego, że podjęłam decyzję dobrowolnej abstynencji pomaga mi znajdować w sobie siłę, by odmawiać. Poza tym, niesamowite jest to, że mogę dać coś z siebie Panu Bogu w nadziei, że posłuży się mną zgodnie ze swą wolą.

Nie piję, bo kocham Boga i swoją ofiarą chcę Mu podziękować za Jego łaski.

Nie piję, bo kocham życie - najwspanialszy dar od Boga - który trzeba cenić, więc troszczę się o swoje zdrowie i nie popadam w nałogi.

Nie piję, bo kocham moich najbliższych i chcę być dla nich dobrym przykładem dojrzałego i świadomego chrześcijaństwa.

Wielką radością jest uczenie się posiadania siebie w dawaniu siebie. KWC daje poczucie wolności, bo nawet jeśli borykam się z jakimś zniewoleniem, wiem, że Bóg ma moc większą od wszelkich moich słabości.

Niesamowite jest poczucie jednośći z innymi członkami KWC i ta myśl, że wojsko Gedeona jest tak liczne!


10 wyświetlenia

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Ania, 21 lat

Prze długi czas nie trwałam w KWC, nie traktowałam jej jako integralną część charyzmatu Ruchu- Światło –Życie. Nie czułam się gotowa, aby przystąpić do tego dzieła, nie rozumiałam, że nie chodzi tylko

Agata, 21 lat

Był to proces wychowania przez formację. Stało się to dla mnie naturalnie i jest owocem przyjęcia Jezusa jako Pana i Zbawiciela. Ta decyzja została zweryfikowana i poddana prośbę posłuszeństwa. Nie pi

Krzysiek, 24 lata

Kiedy pierwszy raz przystąpiłem do dzieła KWC zrozumiałem je bardzo instrumentalnie. Mówiłem „ nie piję bo mam krucjatę”. Nie była to dla mnie wolność, ale pretekst, swego rodzaju zniewolenie. Wszystk

©2019 by Kampania Nie piję, bo kocham. Proudly created with Wix.com